Franklin i uroczyste śniadanie autorstwa  Paulette Bourgeois.

Historii o małym żółwiu Franklinie od lat cieszą małych i większych czytelników a bajek z jego udziałem jest znacznie więcej. Dziś jednak pragnę przedstawić Wam historię o uroczystym śniadaniu. Brzmi wspaniale, czyż nie? Wyobraźcie sobie, że w każdą niedzielę w domu tytułowego żółwia odbywa się śniadanie, zapewne jak w każdym ludzkim domu. Lecz dziś w tej historii pojawi się ciocia Emi, dzięki temu niezwykłemu gościowi śniadanie to ma być uroczyste. A jeśli o celebrację chodzi, to kto mógłby uczcić ten dzień lepiej niż sam Franklin bawiący się w kucharza.  I niestety użycie słowa bawiący, nie jest tutaj przypadkowe. Mama naszego tytułowego bohatera pozwoliła jemu przygotować śniadanie, jedna gotowanie przerosło naszego żółwika.Czy w grę weszły emocje? A może bardziej chciał zaimponować cioci?Tego musicie dowiedzieć się sami. Ja zdradzę Wam, że śniadanie jednak się odbyło a historia jak każda inna zwieńczona jest morałem.Bajki o Franklinie uczą i bawią jednocześnie, mały czytelnik może utożsamić się z główną postacią.Szata graficzna cieszy oko zarówno dużych jak i małych czytelników. Serdecznie polecam tytuł.  

 

Recenzja: Franklin i uroczyste śniadanie autorstwa  Paulette Bourgeois

07 stycznia 2023

AGNIESZKA CZERWIŃSKA

Odwiedź nas