Witajcie! Przychodzę do was z kolejną recenzją patrona Przygód kota Psota - koszykowa niespodzianka. Tym razem zabieram was do opinie Eweliny Przespolewskiej I powiem wam, że jest to kawał solidnej recenzji Podobnie jak w przypadku Natalki i tutaj pojawił się mały recenzent, którego mogliście zobaczyć na krótkich filmikach z rolki Eweliny Zakochałam się na nowo w historii Kota Psota, dzięki Ewelinie. Dziękuję za wspaniałą recenzję i czuwanie nad książką Tak jak zawsze weszłaś do świata książki, tym razem przygód psotnego kociaka i wprowadziłaś przyszłych czytelników do jego Przedsionka Super!
Zapraszam was do stron Eweliny gdzie znajdziecie inne ciekawe recenzje
Recenzja:
Chyba każdy się ze mną zgodzi, że kotki kochają wszystkie dzieci. Zwłaszcza te małe, malutkie, które są rudawego kolorku, a w ich niebieskich oczkach można ujrzeć prawdziwą błogość.
Przygody Kota Psota jest pierwszą książeczkową częścią serii, którą napisała Agnieszka Czerwińska. Jaki miała w tym cel? Czy jesteście ciekawi?
Bajka rozpoczyna się opisaniem miejsca, którego dotyczyć będzie seria z kotkiem Psotkiem. To maleńka wioska w górach, która dostosowuje swoje życie do górskiego powietrza i klimatu. W tej części będzie to piękna jesień, która usłana spadającymi liśćmi otworzy nam drogę do bajkowego domku, w którym mieszkać będzie pewne samotne małżeństwo. Mimo iż wspierają się w swoich obowiązkach, dzielą przyjemnościami i przykrościami, ostatnimi czasy ich radość zaczęła przygasać. Czegoś im w tym domku zaczęło brakować, a może raczej kogoś. Pewnego dość nieciekawego dnia, kiedy praca przysłaniała im radość poranka, usłyszała jakiś cieniutki głosik, który ich bardzo zaciekawił. Była to mała ruda kulka, która, gdy tylko ukazała się Louisie niemal natychmiast pragnęła znaleźć się w jej ramionach. Któż by odmówił pięknym niebieskim oczkom w których krył się blask nieba? Tym sposobem z nikłego uśmiechu wyraz twarzy Louis przemienił się na najpiękniejszy z pięknych, taki od ucha do ucha w obliczu którego śnieg niemal natychmiast by stopniał. Nikt nie przejmował powodem jego pojawienia, gdyż świat w oka mgnieniu stał się cieplejszy.
Nadszedł jednak wieczór i każde z małżeństwa udało się na drzemkę. Tylko nie kotek Psotek. Wbrew wszystkiemu postanowił zwiedzić swój nowy domek. Był przy tym bardzo nieostrożny, bo któż by słyszał, że kotki wiedzą co to znaczy ostrożność? W oka mgnieniu przedmioty, które spadały zaczęły zmieniać swoje kształty. Z jednego wazonu zrobiło się dużo kolorowych kawałków, a inne przedmioty, które stały prosto, leżały pod dziwnym kątem... Jak myślicie, kto za to wszystko odpowiadał?
Cudowna malownicza bajka dla dzieci, która uczy opieki nad zwierzątkami. Polecam dzieciom już od drugiego roku życia:-)

 

Przygody kota Psota - Ewelina Przespolewska - recenzja

22 czerwca 2022

AGNIESZKA CZERWIŃSKA

Odwiedź nas