Dzień dobry, dziś przychodzę do Was z recenzją tytułu, który wzbudza ogromne kontrowersje Czyli z Nowym obliczem Greya autorstwa E.L James
Recenzja:
Nowe oblicze Greya – autorstwa E.L James
To ostatnia część trylogii autorstwa pani James, która jest kontynuacją Pięćdziesięciu twarzy Greya i Ciemniejsza strona Greya. Niestety podobnie jak wcześniejsze tytuły, książka mnie osobiście nie zachwyciła. I jest dla mnie najmniej ulubioną z całej trylogii, ale przejdźmy do rzeczy.
Niestety sam początek jest nieziemsko nudy. Temat ślubu, czy samego miesiąca poślubnego można ciekawie ubarwić i wciągnąć tym sposobem czytelnika do świata, ja niestety poczułam się raczej wypchnięta z niego. Temat niedopasowania małżonków, problemy „życia codziennego” jednak okiem bogaczy również nie przykuwa zainteresowania czytelnika aż do chwili powrotu wątku kryminału. Koniec jest taki jak pożądałoby go wiele zakochany kobiet, nie pasujący zupełnie do historii jaką widziałam na początku. Epilog daje nadzieje na prawdziwy erotyk oczyma Greya. Jak będzie, zobaczymy.
Trylogię polecam czytelnikom, którzy nie szukają wymagającej lektury. Jest to typowy romans z rozbudowanymi scenami erotycznymi z domieszką kryminału.
Jeśli recenzja ci się spodobała, zapraszam do innych moich stron, gdzie znajdziesz opinie na temat innych książek, ale również moje własne
A moje recenzje znajdziesz na:
1)Na mojej autorskiej stronie oraz a blogu:
2)Kołobrzeskie ogłoszenia, gdzie prowadzę własną rubryczkę recenzencką:
3)Facebook:
4)Instagram:
5)Grupy recenzenckie (facebook).

 

Nowe oblicze Greya – autorstwa E.L James - recenzja 

11 listopada 2022

AGNIESZKA CZERWIŃSKA

Odwiedź nas